Polana
Drzewa przed Tobą i wokół Ciebie.
Poprzez listowie gwiazdy na niebie
Patrzą na gwiazdę na leśnej polanie.
Patrzą na gwiazdę na leśnej polanie.
Ognisko. A wokół niego Słowianie.
Ludzie w kręgu dookoła ogniska,
Spomiędzy zarośli zwierza oko błyska.
Obserwuje przybyszy, czy zgodnie z naturą
Żyją, czy lasu nie plądrują.
I Ty przysiądź przy ogniu wędrowcze,
Nim noc Cię najdzie i wiatr wychłoszcze.
Nie ma co ciągle przed siebie gnać,
Ale nie można też w miejscu stać.
Także w swej własnej, życiowej podróży,
Przystań na tej polanie, zanim sen Cię znuży.
By Zecori
No, a oto kolejny wiersz. Starałem się trzymać koncepcji sonetu, wyszło jak wyszło, ważne że jest. Pisany w tej chwili, kilka godzin po zakończeniu pewnego drobnego festiwalu historycznego, w którym dane mi było brać udział jako rekonstruktor (właśnie stąd w wierszu Słowianie). Główną inspiracją był dla mnie spokój panujący w obozowisku podczas deszczu. Pomimo chaosu związanego z organizacją całego wydarzenia nikt się nie spieszył, nie biegał bez sensu. Wszystko stanęło, ogarnął nas spokój. Także i Wy czasem przystańcie, nie dla tego, że akurat pada, tylko dlatego, że czasem należy.
Bardzo fajny :v z resztą jak wszystkie inne!
OdpowiedzUsuń