Larandar
Elf Larandar, o białych włosach,
Z dziwnymi w głowach towarzyszy głosach,
Uporał się prędko razem z kompanami,
Po czym zostali karczmy panoszami.
Z lasu Laurelorn ten ów pochodzi,
Wnet w podróż wyrusza, gdy próba nadchodzi.
Bo zgłębia magię na dworze swego mistrza,
A ten go wysyła by odnalazł zgliszcza
Świątyni, co ku czci Słońca stała.
Lecz ta spalona, w ciemności skalana.
W świątyni potężna, świetlista korona,
Co mrok wszelaki prędko pokona.
Dostarczyć ją musi do mistrza swojego,
Mistrz go awansuje, gdy dokona tego.
W górach dalekich świątyni nie znalazł,
Lecz miłych kompanów w puszczy odnalazł.
Z nimi to bowiem karczmę prowadzi,
A za lepsze jutro wypić nie zawadzi!
By Zecori
Miały być ballady, więc czas na pierwszą z nich. Powstała jako historia mojej postaci w Warhammerze (2ed.), po kilku sesjach, także zawiera fragmenty jego przygód. Jeśli chcecie, mogę rozwinąć opowieść o nim, prozą lub wierszem, Wasz wybór.
No i drobna prośba ode mnie. Jeśli jakimś cudem zawędrujecie na mojego bloga roześlijcie go znajomym, jeśli możecie. To byłaby spora motywacja do pisania, bo póki co raczej składuję tu twórczość, a nie rozpowszechniam.
Bardzo dobre, klimatyczna opowieść i nienaganna forma, tylko w wersie 6 dodałbym "w" po "wnet", bo wychodzi na to, że wyrusza podróż, a nie elf :)
OdpowiedzUsuńUps, zjadłem literkę przepisując z telefonowych notatek ^^ Już poprawiam, dziękuję za spostrzegawczość i opinie :D
Usuń