poniedziałek, 26 września 2016

Trochę o płynach ustrojowych

Rzeka


Rzeka płynie poprzez ciało,
Potoków i strumieni wpada w nią niemało.
A gdy ta rzeka, co pulsacyjnie płynie 
Nurt swój zatrzyma - to człowiek wnet zginie.

Czasem zalewa tereny pobliskie,
Spać chcesz przyjacielu, gdy jej ciśnienie niskie.
A gdy zbyt wysokie, to boli Cię głowa. 
A gdy jeszcze wyższe to szybko się skona.

Opływa ona wszystkie znane nam krainy,
Przepływa przez góry i wszelkie doliny,
Daje życie wszystkiemu co jej wodę pije,
A gdy rzeka zatruta - wtedy ciało gnije.

Więc nie pozwól, by rzeka twoja wyschła,
Dbaj o to, by jej woda zawsze była czysta,
Nie dopuść do wylewów i przerwań jej ciągłości,
Bo gdy to się stanie - z Ciebie zostaną kości.


By Zecori 


Pisanie tego wiersza szło jak krew z nosa. Chociaż ta potrafi lecieć bardzo wartko, szczególnie jak się z łokcia zarobi. Nie wiem skąd to powiedzenie, ale niech już będzie. Wena przyszła w szkole, więc nie miałem pełnych możliwości skorzystania z niej, hałasy negatywnie wpływają na procesy twórcze, lecz udało mi się sklecić takie oto dzieło. Krew, bo o niej dzisiaj mowa, rozpoczyna serię wierszy o tematyce z grubsza anatomicznej. Raz w tygodniu wiersz z tej serii powinien się pojawić, nie przewiduję opóźnień. No i może uda mi się wrócić do regularnych publikacji. 

Wiersz na dziś nie jest szczególnie refleksyjny, raczej opisowy, ale jestem z niego dość zadowolony. Tym bardziej, że publikuję go dzień po poprzednim wierszu :D Chyba dobra passa się szykuje. 

O czym jeszcze chcielibyście poczytać? W ciele mamy sporo organów i substancji, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Czekam na propozycje w komentarzach. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz